niedziela, 8 maja 2011

Charlie McDonnell


Mam chwilkę :)
To czemużby tutaj czegoś dzisiaj nie napisać :)

W sumie takich chwilek to miałam dzisiaj dużo :p żeby nie powiedzieć,że cały dzień :)

Tak, tak, wiem co sobie teraz myslicie...
"Jak ona mogla sie obijac cala niedziele?"

Odpowiedz jest prosta,ale i troche wkurzajaca ;p
"Po prostu :)"

Allleee don't worry jeszcze sie to na mnie obije :)
przyjdą koła i będzie się żałowało,że tak czas,przez palce przeleciał :)

Dzisiaj w pewnym programie telewizyjnym o śpiewaniu była tematyka piosenek miłosnych, to ja sobie pozwolę też jakąś na tytuł dać :)

W sumie,to zawsze dopiero,po napisaniu posta szukam zdjęć i tytułu i nigdy nie wiem na co trafię :)

(Zapewne ta informacja nie jest Wam do niczego potrzebna,ale jakoś tak mi sie powiedziało.wzglęgnie napisało, i już nie mam ochoty tego kreślić ;p )


Dobra :) dzisiaj nie bedzie piosenki, ale będzie Charlie :)

http://www.youtube.com/watch?v=GOeaZQ29W9Q

Czyż on nie jest cudowny ? :) <3
Jego szczerość, niezależność i poczucie humoru (z wyglądu też mi się podoba,choć nie na tym video ;p ) jest powalające :)

To jest mój przyszły mąż,o ile znajdę go w tym Londynie :)

Haha :) wiec w sumie w temacie sie zgadza :)
milośc
love
amor

:)

czym że byłby ten świat,bez odrobiny szaleństwa?
pozostawiam Was z tym pytaniem :)

Aou revou a :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz