poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Gruff Rhys - Shark Ridden Waters


O nieee :/
Zgubiłam mój kalendarzyk zielony :(

łech,łech pech :/

Całe szczęście,że mam drugi,większy,no i mam nadzieję,że tamten sie jednak również znajdzie :)

Muszą Wam polecić baaardzo ciekawy blog Ani :)
Jest ona kolejną moją ofiarą, która założyła sobie konto na postcrossing.com :) Ale poszła ona o krok dalej iiii
podbija świat swoim blogiem z zeskanowanymi pocztówkami i informacjami o tych miejscach :)
Także serdecznie zapraszam i polecam :)
http://coccinella-pl.blogspot.com/
Jeszcze nie wiem,co oznacza nik,ale jest idealny dla takich przedsięwzięć: intrygujący i nie banalny :)



Dziś poniedziałek :)

Tzn że wczoraj byla niedziela! :D
Taaaak :D
Jupi :)
I muszę się pochwalić,że nawet rano grzecznie wstałam i bylam w kościele o 7 rano! (to chyba pierwszy raz xD w mojej karierze xD )
A to dlatego,że w sob.wieczorkiem byłam na koncercie (również w Kaziukach :) )

Zespół 2TM 2,3 (Cytat z Pisma Świętego z listu do Tymoteusza :) )
który właśnie gra - muzykę kościelną w zupełnie nie szablonowej aranżacji :)

Jak głosi notka na wikipedii :

polska grupa muzyczna grająca muzykę rockową z przesłaniem chrześcijańskim (współczesną muzykę chrześcijańską, CCM). Teksty zespołu w większości zostały zaczerpnięte z Biblii.

Nazwa zespołu pochodzi od fragmentu Pisma Św. i stanowi oznaczenie 3 wersu z 2 rozdziału drugiego listu św. Pawła do Tymoteusza ("Bierz udział w trudach i przeciwnościach jako dobry żołnierz Chrystusa Jezusa").

:)

Bardzo mi się podobało :) Ale bez Pani śpiewającej xD (jej słowa mi zabrakło na normalne określenie - śpiewaczka - ? xD )
Bo za bardzo jak dla mnie wyła, no i klimaty troche ala Indie w jej wykonaniu jak dla mnie brzmiały jak wycie xD )
Ale za to panowie spisali się świetnie :)

Bardzo fajnie grali również panowie na hmmm saksofonach i tych drugich takich ala fletach xD
No i skrzypacze - było ich dwóch,a każdy smyczkiem w inną stronę machał :D A Pani od hmmm bębnów i dzwoneczków nieźle przy jednym kawałku na perkusji wymiatała :D

I w ogóle spotkałam tam Martę z Arturem :) A ich,to ze 100 lat nie widziałam ;p (ostatnio na meczu hokejowym księży :D )

Zdjęcie dodam,jak znajdę z kościoła :)

Najwyższy czas iść spać ;p

Ale najpierw żart prowadzącego :

"Jaka herbata nigdy nic nie wie?
- Zielona! :D "

See ya :*

PS Na zdjęciach ur. Wołczi :) Blaszany bębenek :) W końcu je znalazłam ;p

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz