
Nie wiem jak Wy, ale ja już po świątecznym śniadanku :)
Jak zwykle pełen stół zastawiony :)
No i obowiązkowo jajka xD
To chyba jedyny dzień w roku,kiedy je jadam pod taką normalną postacią ;p
Bo generalnie nie jestem ich smakoszem i jadam tylko w ciastach i naleśnikach/omletach.
Rzeżucha na stole też była :) urosła pięknie,zielono :)
Moja mama w tym roku zaszalała i zrobiła 3 różne nadzienia do jajek - z pieczarkami (dla mnie) z serem i czosnkiem i cebulka (dla Piotrka) no i z łososiem - to chyba miało być dla niej i taty ;p
Ale oczywiście to nie koniec objadania się :)
Za chwilę do babci na obiad wpadamy :) Będzie druga połowa rodzinki - nasze Żabki ;p
Jakiś długi spacer będzie trzeba zaliczyć,żeby spalić te kalorie ;p
no cóż do usłyszenia :)
Radujmy się
Alleluja! :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz