dopiero wtorek.
W sobotę olimpiada z geo, szkoda że tak mało na nią powtórzyłam :/ Ale jeszcze dam radę! :)
Wtorek zleciał pod znakiem zapytania, ponieważ czułam się jakby to był czwartek ;)
A także pod znakiem teledysku i siatkówki :)
Spotkanie u Dominiki bardzo owocne :) Liczę na jak najszybsze sklejenie wszystkiego i zobaczenie efektu :)
Jako asystentka producenta myślę że się spisałam :)
Najśmieszniejsze były sceny Roxi pod prysznicem no i na lodówce ze stopami na uszach Zyty :) Ale co będę zdradzać tajemnice! :) Sami zobaczycie później ;)
Ok nie przedłużam i lecę spać :!
A dodam zdjęcia z łyżew przerobione przez Marzenkę ;p
Prosto z nk ściągnięte bo wstrętna Ania nie przesłała mi ich jeszcze .
--------> wiem, mój zaciesz jest straszny :) ale nie umiem długo utrzymać uśmiechu prawdziwego ;p no chyba że jest zaciesz xD

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz