
Aaaaa napiszę szybko, bo trochę czasu nie mam,ale boję się że później zapomnę. Mój dzisiejszy sen xD
Otóż w ogóle na początku wydawało mi się że już mi się on śnił ;) Była to zagłada świata - a konkretniej Gdańska na pewno,bo tam też działa się ta historia ;)
Otóż zaatakowały nas wielkie stwory na długich nogach, - takie ufo trochę ;) - trochę podobne do tych w wojnie światów. No i wielka panika wynikła z tego i w ogóle wśród ludzi też zaraz się okazało że się jakiś ruch utworzył co się zbratał z tymi potworami i aresztował ludzi. No ale moja super dzielna ekipa miała plan :) - Nie pytajcie kto w jej skład wchodził bo do końca nie wiem ;)
Jeden taki mózg stwierdził że zbuduje maszynę - albo raczej takie piloty co będą wyłączały te maszyny ;) - no bo one na elektryczność jakąś dziwną były.
A reszta w tym czasie chodziła po domach i rozwalała kible :D
No dobra :) będąc dokładniejszą powiem, że tylko te na parterze lub pierwszym piętrze- takie ogólnodostępne i tylko pierwszą z lewej kabinę. Bo w ścianach za nimi były w każdym domu a nawet klatce schowane rzeczy do walki z nimi - pistolety, naboje, dynamity i różne inne ;)
O i takie dziwne rzeczy mi się śniły :D Ale ci ludzie w czerwonych mundurach byli źli, na szczęście udawało nam się ich wykołować ;)
Lecę na siatkówkę i do babci
Seee ya ;*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz